Czasem lepiej odpuścić…

Pytanie:

Jestem w okrutnym rozbiciu i naprawdę potrzebuję jakiejkolwiek wskazówki…
Otóż od prawie 5 lat moje uczucia są skierowane ku pewnej osobie, ale nasze drogi tylko raz się na dłużej złączyły i nic dobrego z tego nie wyszło.
Teraz, po wielu kłótniach, a później paru latach ciszy w końcu znów odzywamy się do siebie, ale tylko tak, jakbyśmy znali się z widzenia, nic poza tym.
Ja jestem w kulejącym związku, on z kolei w związku (ponoć) dobrym.
Moje pytanie jest takie: Czy nam będzie dane jeszcze się zejść ze sobą?
Tzn, czy jest w ogóle sens czekać i czekać na niego kolejne 5 lat, czy po prostu odpuścić sobie już na dobre?

Odpowiedź:

Kochana – lepiej odpuścić…
Nic dobrego z czekania nie wyniknie, nie bardzo rozumiem, poza tym, pytanie…
Życie nie polega na czekaniu, tylko na… życiu, żyje się tu i teraz…
Młoda jeszcze jesteś bardzo dziewczyno, wszystko przed Tobą…
Wydaje Ci się tylko, że kochasz, nie na tym to polega, by wzdychać do kogoś z oddali…
On nie jest dla Ciebie odpowiednim partnerem…
Jeśli jesteś z kulejącym związku, zakończ go… Nie ma sensu się męczyć.
Zakończ i zacznij żyć, zajmij się sobą, swoimi zainteresowaniami, nauką – jeśli studiujesz…
Nawiąż przyjaźnie, stwórz sobie fajną paczkę przyjaciół…
Wtedy świat będzie piękniejszy i wszystko się ułoży…

Feedback:

Sama czuję, że to czekanie nie ma sensu, ale chodzę i szukam jakiejkolwiek nadziei, że mimo wszystko…
Z drugiej strony ufam Twoim wglądom i też mam już dość tego całego czekania.
Cały czas przez te lata miałam nadzieję, że może się jednak coś zmieni,
ale koniec końców nie samą nadzieją człowiek żyje.
Co jeszcze zrobię – tego nie wiem, ale wiem na pewno, że teraz będzie mi łatwiej nareszcie odpuścić,
tym bardziej, że tak wiele się wokół mnie dzieje i czas najwyższy zająć się bliskimi, a nie wciąż użalać nad sobą.
Naprawdę bardzo dziękuję za nieocenioną pomoc 🙂