Dziecko i miłość

Pytanie:

Bardzo go kocham, cały czas o nim myślę, lecz zostawił mnie w ciąży i odszedł do innej. Ich związek oficjalnie już się rozpadł, lecz czasami dalej widywani są razem, zastanawiam się, czy do siebie wrócą.
Z początku w ogóle się nie odzywaliśmy do siebie, był wielki gniew i żal. Teraz jestem w 6 miesiącu i ostatnio napisał, był miły i pytał o ciążę oraz co u mnie słychać, sam troche o sobie opowiadał.
proszę o wróżbę, bardzo się z tym wszystkim męcze, cały czas o nim myślę, płaczę, nie potrafię wyrzucić go z mojego serca..
Pytanie:
Chcialabym wiedzieć, czy dziecko nas zbliży, czy on jeszcze wróci i jesli tak, to kiedy to nastąpi?

Odpowiedź:

Jesteście oboje bardzo młodzi. To, że los dał Wam wspólne dzieciątko wynika z Waszych poprzednich wcieleń, któreś z Was, albo oboje nie wywiązało się ze swoich obowiązków rodzicielskich i teraz trzeba to odrobić… Jeśli chodzi o Ciebie masz ogromne szczęście do ludzi. Lgną oni do Ciebie i chętnie służą Ci pomocą nie żądając nic w zamian. Całe życie jesteś również otoczona parasolem ochronnym jaki rozpościera nad Tobą prawdopodobnie Twój tata lub jakiś starszy opiekun. Jest to osoba darząca Cię wielką miłością i troską. Przez to jesteś taką trochę małą księżniczką przyzwyczajoną do opieki i pomocy innych. A teraz życie postawiło przed Tobą wyzwanie i czas dojrzeć… I dojrzejesz Madziu, ale będzie to trochę trwało. Gdy spadła na Ciebie wiadomość o dziecku postawiłaś Pana pod murem, kazałaś mu podjąć błyskawiczne decyzje i zobowiązania. Sama będąc niedojrzałą – wymagałaś bezwzględnie dojrzałości od niego. I on jest dojrzalszy i silniejszy, mimo, że jest od Ciebie młodszy. Ale postawienie sprawy na ostrzu noża spowodowało, że wystraszył się i wycofał.
Jest szansa, że Wasze drogi się zejdą. Nie nastąpi to jednak od razu. Musisz sobie odpuścić trochę, wyciszyć się, zrelaksować, zbalansować. Myśl teraz głównie o tym, że zostaniesz mamą. Od Pana jak najbardziej możesz oczekiwać pomocy i pomoc tę uzyskasz. Pod warunkiem, że podejdziesz do niego otwarcie i przyjacielsko. Powiesz mu, że nie chcesz go do niczego zmuszać, ale skoro los chciał, abyście mieli to wspólne dzieciątko – chciałabyś wiedzieć, czy i czego możesz od niego oczekiwać. Powiedz mu, że bardzo Ci zależy, aby miał kontakt z dzieckiem oraz na tym, żebyście mimo nieciekawych przeżyć i emocji wcześniej spróbowali się zaprzyjaźnić.
Jeśli postarasz się być osobą bardziej ciepłą, mniej zasadniczą, mniej wymagającą, bardziej rozumiejącą – możliwy jest nawet Wasz ślub w przyszłości. Na razie najważniejsze jest to małe życie, które rozwija się w Tobie, karty pokazały, że będzie to ktoś cudowny i nie bez przyczyny na świecie się pojawi. Prawdopodobnie chłopczyk, ale nie jestem do końca tego pewna.
Odpowiadając konkretnie na Twoje pytanie – tak – dziecko Was zbliży. Pod warunkiem, że nie będziesz go używać jako karty przetargowej, nie będziesz Pana o tę sytuację obwiniać i postarasz się wcielić w życie to wszystko, o czym napisałam powyżej. Wierzę w Ciebie i Was i życzę wszystkiego dobrego. Dasz radę…

Feedback:

Myślę, że coś w tym wszystkim jest, podałam Tobie mało informacji a jednak wszystko się zgadza.
Faktycznie, osobą która może nade mną rozpościerać ‚płaszcz ochronny’ jest mój tato; (…)
Prawdą jest, że w obliczu tej sytuacji od razu pojawiło się wokół mnie wiele chętnych rąk do pomocy, rodzina nie odwróciła się ode mnie mimo mojego młodego wieku, przyjaciele służą wsparciem, nie jestem sama za co bardzo im dziękuję.
Myślę, że może faktycznie spanikowałam i od razu chciałam jakiś ustaleń z Panem, a on unikał takich rozmów twierdząc, że jeszcze wszystko zaplanujemy, narazie jest za wcześnie itp. i o to były głównie klótnie i nieporozumienia. Znalazł sobie inna dziewczynę, w swoim wieku, z którą nie miał takich problemów, dużo imprezował i pewnie potrzebował oderwać się od tego wszystkiego, nie mam pojęcia dlaczego się rozstali.
Postaram się zastosować do wszelkich rad, czas leczy rany i muszę jakoś faktycznie się do tego wszystkiego zdystansować, uspokoić, wyciszyć, choć nie jest to łatwe, bo ciągle o nim myślę i bardzo tęsknię.