Praca i uczucia

Pytanie:

Sytuacja dotyczy mojej pracy (tej która teraz pojawiła się na horyzoncie, czy ją otrzymam i czy będę wówczas zmuszona aby zmienić miejsce zamieszkania)
oraz pewnego człowieka.
Czy będziemy mieć ze sobą kontakt, czy raczej odłożyć tą sprawę już do lamusa i nie zawracać sobie głowy przeszłością..
Człowiek ten ma dosyć złożoną duszę, osobowość do której myślałam,
że trafię ale chyba coś poszło nie tak i teraz nie wiem co robić dalej…
nie jestem osobą , która próbuję na siłę ale w tym przypadku nie wiem co robić.

Odpowiedź:

Pracę najprawdopodobniej otrzymasz.
Nie jestem pewna czy wszystko pójdzie gładko i będzie załatwione szybko, ale powinnaś otrzymać.
Inna sprawa jest taka, że Ty nie jesteś za bardzo przekonana do wyjazdu, a z tym praca będzie się łączyć.
Jeśli podświadomie tej pracy nie chcesz, bo obawiasz się zmiany miejsca zamieszkania,
Twoja energia na ten temat idzie w świat, dociera do pracodawcy i w takim wypadku pracy nie będzie.
Otrzymasz ją jedynie wtedy, kiedy zmienisz przekonania i będziesz ją chciała.
Co do Krzyśka – odpuść sobie. Jest to człowiek mroczny, pesymistyczny i sam nie do końca przekonany czego chce.
Wydaje mu się, że jest nadzwyczaj rozwinięty duchowo, a tak naprawdę zachowuje się niedojrzale
i nieodpowiedzialnie. Z tej mąki chleba nie będzie.
Jeśli on jest przyczyną, co do której wahasz się z przeprowadzką – najlepiej będzie jak go sobie odpuścisz i wyjedziesz.

Feedback:

Moja Droga masz chyba siódmy zmysł, bo to co napisałaś o Panu to zgadza się w 1000%,
szczerze mówiąc myślałam, że to ze mną w pewnym momencie jest coś nie tak,
ale powinnam zawsze wierzyć swojej intuicji i teraz mnie w tym utwierdziłaś – za co jestem Ci wdzięczna:):):):).
Masz rację w tym co napisałaś, on uważa się za uduchowionego artystę…
maluje, rysuje, pisze wiersze a przy tym pełni jakąś poważną funkcję na statku…
Przekonywał mnie,że szuka kobiety po to by jej zaufać i być z nią być szczęśliwy (a jest on człowiekiem po przejściach).
W momencie kiedy dałam mu do zrozumienia ,że moglibyśmy stworzyć tzw TEAM( bo tak czułam),
on zaczął wydziwiać i zachowywać się niepoważnie, beznadziejnie i jak typowy bufon…
to tak jakbym dostałą „obuchem w twarz”. Łudziłam się jeszcze chwilę ale trzeba o tym zapomnieć …
masz rację to on poniekąd hamował moją chęć zmiany miejsca zamieszkania ale teraz to chyba mogę to jednym słowem zignorować..
Co do pracy , tak boję się zmiany miejsca zamieszkania ale chyba nie będę miała wyjścia
i w sumie to nawet cieszę się jak sobie pomyślę,że będę w rozjazdach…

Pytanie 2:

Wyjechałam z kraju za pracą, ale wszystko idzie nie tak jak powinno..
wręcz dziwie się, że jest mi tak trudno osiągnąć to o czym myślę i nie chodzi tu o barierę językową.
Gdzieś popełniam błąd tylko nie wiem jaki i gdzie.
Bardzo mi zalezy na tym aby dowiedzieć się czy ta zła passa w końcu się zakończy.
Czy uda mi się zdobyć pracę w moim zawodzie.. czy jednak będę zmuszona wrócić do kraju..
Poznaję tu ludzi ale ciężko komukolwiek nawet odrobinę zaufać…

Odpowiedź 2:

Wkrótce w Twoim życiu powinna nastąpić zmiana – poprawią się finanse, znajdziesz ciekawą, satysfakcjonującą pracę…
Pomoże Ci w tym mężczyzna, albo nawet dwóch. Jeden starszy od Ciebie, w średnim wieku taki, jasnowłosy lub siwy.
Drugi mniej więcej w Twoim wieku lub młodszy, wysoki…
Uważaj jednocześnie na ludzi w swoim otoczeniu. Ktoś może próbować Ci zaszkodzić… Starannie dobieraj przyjaciół.
W każdym razie na Twej drodze jest odnowienie sytuacji na lepsze. Zarówno zawodowej, jak i finansowej.
Postaraj się tylko mniej denerwować mniej, napinać, staraj się brać życie nieco lżej…
Świat naprawdę ma Ci dużo do zaoferowania… Tylko pozwól sobie dać. Bądź ufna i otwarta.
Napinałaś się już przy tamtej pracy… Nic dobrego z tego nie wyszło…
Możesz mieć chwile wahań, chcieć wrócić… Sama musisz dokonać wyboru… Dużo dobrego spotkać Cię może tam, gdzie jesteś…
Zawodowo na pewno… Może nawet uczuciowo…
Dobrze jednak, że skupiasz się na tym, po co przyjechałaś… Tylko mniej napięcia, więcej wiary…

Feedback:

Nawet nie wiesz jak mnie to podniosło na duchu!!
Masz dar powiem to raz jeszcze :)). Jest teraz mężczyzna , starszy… ok 46 lat..siwiejący!!!!!
Kobieto ty masz trzecie oko… Stara mi się pomóc i używa swoich znajomości tu na miejscu,
aby tylko mi ułatwić start, póki co zupełnie bezinteresownie!!
Poznałam go przez mojego kuzyna ale mam mimo wszystko ograniczone zaufanie :).
Jeżeli uda mi się tu na miejscu to nie będę miała potrzeby wracać :)…
dziękuję jeszcze raz 🙂 a ten wysoki też już poznany ..miesiąc młodszy ode mnie i ma 192 cm wzrostu!!!
Jestem pod meeeeeega wrażeniem!!!
przeciez nawet o nich nie wspominałam…
ale tak jak mówiłam dystans 🙂 i skupienie na pracy bo bez tego się tu nie utrzymam :):):):)
Jesteś KOCHANA!!!!