Wziąć życie w swoje ręce

Pytanie:

Calkowicie pogubiłam się w swoim życiu:((
Jestem od roku w UK z chłopakiem. Jego praca polega na tym że musi często wyjeżdżac na kilka dni, a ja niestety siedzę wtedy sama w domu.
Jestem tutaj strasznie samotna. Jestem osoba towarzyska i poprostu nie znosze siedziec sama.
Nie potrafię juz pozytywnie myśleć. Nie mam pojecia co mam zrobić, codziennie walcze ze sobą
i wmawiam sobie ze dam sobie radę, ale jest juz mi coraz trudniej.
Zaczęłam prawie wpadać w depresję:((
Kocham go strasznie i tylko on mnie tu trzyma. Powinnam się poddać czy probować coś zmienić ze sobą?
Zmienilam właśnie prace i zapisałam się do szkoly. Może to mi w jakis sposób pomoże.

Odpowiedź:

Zapisanie się do szkoły na pewno pomoże, zmiana pracy również, o ile jest to zmiana Cię satysfakcjonująca.
Problemem nie są wyjazdy Twojego chłopaka, problemy stwarzasz sobie sama…
On ma taką pracę i trzeba to zaakceptować, zaś Ty musisz sobie zorganizować czas bez niego.
Wszak nie on jest gwarantem Twojego szczęścia, Ty sama kierujesz swoim życiem.
Dlaczego jesteś samotna, dlaczego nie masz znajomych?
Jeśli wiesz, że chłopak wyjeżdża – dlaczego nie umówisz się z nikim?
Na wyjście do kina, do kawiarni, na plotki. Jeśli brak Ci przyjaciół – pomyśl dlaczego.
Nikt nie znajdzie Cię w domu, to Ty musisz wyjść do ludzi. Mam nadzieję, że poznasz jakichś w szkole i nowej pracy.
Bądź miła, otwarta, uśmiechaj się – to na pewno pomoże.
Osoba zamartwiająca się nie jest zbyt atrakcyjnym kompanem.
Owszem – od tego są przyjaciele, aby wspierać i pomagać, jednak chodzi o sprawdzonych przyjaciół.
Na starcie, przy nawiązywaniu znajomości – znacznie lepiej sprawdza się optymizm.
Życie we dwoje to nie tylko życie we dwoje…
Każdy powinien realizować również siebie w pojedynkę oraz we własnej grupie znajomych…
Postrzegasz świat jako ciągłą walkę i rywalizację oraz pogoń za pieniądzem.
Nie ufasz ludziom, sądzisz, że chcą Cię skrzywdzić…
Porzuć takie myśli, gdyż zgorzknienie spowoduje, iż takich właśnie nielojalnych ludzi będziesz przyciągać.
Uwierz, że możesz poznać wspaniałych godnych zaufania przyjaciół i otwórz się na nich.
Wypatruj ich w miejscu pracy, w szkole, bądź czujna, ale daj każdemu kredyt zaufania…
Mija powoli okres Twojej nadwrażliwości i negatywnych myśli i rodzi się pewna siebie mocna kobieta…
Jesteś taką kobietą i taką Cię Twój chłopak poznał… Jemu też jest ciężko jak widzi, że nie jesteś szczęśliwa…
Faceci biorą w takich wypadkach wszystko do siebie i boleją nad tym, że nie potrafią nam kobietom tego szczęścia dać…
Tymczasem nie mogą tego zrobić… Mogą wnieść w nasze życie radość, dobroć, wsparcie,
ale za swe szczęście odpowiedzialni jesteśmy sami.
Szczęście to stan ducha, stan wewnętrzny, kompletnie niezależny od okoliczności zewnętrznych…
Poradzisz sobie… Pozbierasz się i razem z partnerem będziecie mieć wspólny szczęśliwy dom…
Jeśli podejrzewasz u siebie depresję – zasięgnij porady psychologa…
To nic złego, ani wstydliwego, w dzisiejszych zwariowanych czasach potrafią się pogubić coraz młodsi ludzie…
Często mówimy sobie – e tam, wezmę się sama w garść, inni mają gorzej…
Ale w tym wypadku nieważni są inni… Każdy ma inny próg wrażliwości i inaczej reaguje.
Najważniejsze to kochać siebie i być z siebie zadowolonym.
Jeśli się kochasz i dobrze się traktujesz – chcesz dla siebie wszystkiego co najlepsze, prawda?
Więc jeśli czujesz, że sama sobie nie poradzisz – poproś o pomoc…
Czasem, gdy ktoś z zewnątrz uświadomi nam nasze rzeczywiste problemy – świat od razu staje się lepszy…
Tego Ci życzę, abyś jak najszybciej dostrzegła ten lepszy świat…

Feedback:

Bardzo dziekuję za odpowiedź, aż się normalnie wzruszyłam jak pieknie to wszystko ubralaś w slowa.
Ostatnio nawet miałam sen, że rodziłam i był przy mnie mój chłopak, poród przeszedł bezboleśnie
i mialam chlopca. (…)
Tak, że wierzę że będzie dobrze, nienawidzę się poddawać i tym razem tego nie zrobię :)))