Pierwszy oddech

Pierwszy oddech

Na początku był oddech.
Wziąłeś pierwszy haust powietrza, gdy tylko pojawiłeś się na tym świecie.
Wcześniej byłeś w wodzie. A raczej w płynie owodniowym.
Oddychałeś za pomocą łożyska i pępowiny.
Inaczej.
Nie używałeś nosa. Nie używałeś płuc.
Dopiero, gdy się urodziłeś wziąłeś pierwszy, samodzielny haust powietrza.
Pierwszy samodzielny oddech.
Musiałeś go wziąć, żeby przeżyć.


Jeśli pępowina nie została podwiązana i odcięta – mogłeś przyzwyczaić się do nowego bez pośpiechu.
Tlen napływał jeszcze do ciebie, tak jak u mamy w brzuchu. Miałeś czas.
Jeśli jednak przecięto ci pępowinę zanim przestała ona tętnić,
to tak, jakby nagle zabrano ci tlen.
Poczułeś, że się dusisz. Poczułeś, że możesz umrzeć.
Poczułeś niemożliwy do opisania strach.
Poczułeś, że jesteś oddzielony od matki. Wcześniej stanowiłeś z nią jedno.
Wziąłeś gwałtowny oddech. Płuca nie przyzwyczajone.
Z resztkami płynu owodniowego.
Bolało.
Wstrzymałeś więc oddech. Ból ucichł.
A potem spróbowałeś oddychać płycej. Było znośnie.

Ten moment rzutuje odtąd na całe twoje życie.

Strach przed śmiercią.
Strach przed separacją.
Unikanie bólu.
Wstrzymywanie oddechu w sytuacji zagrożenia.
Płytki oddech. Zbyt płytki.

Ale można “wyoddychać” to raz jeszcze.
Można poczuć ten moment i wziąć go w pełni. Przeżyć w pełni.
Z pełnym oddechem.
Świadomie. I tym razem oddechu nie wstrzymywać. Nie spłycać. Nie uciekać.

Bierzesz, co jest i oddychasz tym, co jest.

Tylko tyle. Aż tyle.

Zapraszam do wspólnego oddychania, do odzyskiwania siebie.
Do życia w pełni, zamiast na pół gwizdka.
Zapraszam na sesje oddechowe.

Nazywam się Katarzyna Stańczak. Jestem coachem oddechem i certyfikowaną terapeutką połączonych metod:
– Systemowej pracy z rodziną wg Berta Hellingera
– Szkoły Miłości w Rodzinie wg etyki Prekop

Chcę, abyś jak najszybciej uzyskał dostęp do własnej MOCY i stał się samodzielny.

Kontakt

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o